czwartek, 2 maja 2013

11. Nothing to do, nowhere to go.

 
 
Powinien być już koniec roku szkolnego. Egzaminy już zaliczone, nie chcę niczego prorokować, teraz tylko czekać na wyniki. Gorzej, że po weekendzie majowym znowu do szkoły, teraz dla odmiany poprawianie ocen, zaliczanie sprawdzianów itd. W ogóle nie mam teraz głowy do nauki. Za oknem urocza pogoda, a mi nawet na balkon nie chce się wyjść. Wszystkie dni są takie same, czytam, oglądam telewizję albo siedzę w komputerze. Na nic innego nie mam energii. Przyznaję - nędzne i żałosne.
Znacie jakieś dobre filmy na nudę?